№ 25/26 · 15 czerwca 2026 Skóra najpierw, makijaż potem
Chwila urody

Pielęgnacja, glow i mała chwila dla siebie

Włosy

10 Modnych Kolorów Włosów 2023: Kompletny Przewodnik Trendów

Maślany blond to jeden z tych odcieni, które w 2023 roku udowadniają, że ciepłe blondu wcale nie muszą iść w stronę klasycznego, jednolitego rozjaśnienia....

Oto poprawiony artykuł z naturalnie wplecionymi słowami kluczowymi:

„`html

Maślany blond i jego siostrzane odcienie – jak nosić ciepłe blondu w 2023 roku

Maślany blond w tym sezonie udowadnia, że ciepłe blondy wcale nie muszą oznaczać jednolitego rozjaśnienia. Jego siostrzane warianty – od złocistego beżu po delikatnie karmelowe refleksy – powstały z myślą o harmonii z naturalną pigmentacją skóry, a nie o rywalizację z nią. Jeśli twoja karnacja ma ciepły lub neutralny podton, ten odcień rozświetli twarz bez ryzyka wpadania w szarość czy zieleń. Sekret tkwi w balansie: zamiast agresywnego wybielenia, fryzjerzy proponują subtelne przejścia, w których jaśniejsze pasma mieszają się z głębszymi tonami, przypominającymi roztopione masło z odrobiną miodu. To jeden z najciekawszych modnych kolorów włosów 2023, który zdobywa uznanie zarówno w salonach, jak i na ulicach.

Reklama

W praktyce nie musisz decydować się na radykalną zmianę. Maślany blond świetnie sprawdza się w formie ombre lub refleksów, które można stopniowo budować w ciągu dwóch–trzech wizyt. Co ważne, trend ten nie zamyka się w jednym kolorze włosów – jego elastyczność pozwala łączyć go z ciemniejszymi bazami, na przykład kasztanowym brązem czy espresso. Efekt? Naturalny, ale zdecydowanie bardziej wyrazisty niż zwykłe pasemka. Dla osób obawiających się, że ciepły blond będzie wyglądał sztucznie, ratunkiem jest technika panelowa, która zachowuje głębię u nasady, a jasność koncentruje na końcach i wokół twarzy.

W 2023 roku modne kolory włosów wyraźnie odchodzą od jednolitej platynowej bieli na rzecz odcieni z charakterem. Maślany blond doskonale wpisuje się w ten kierunek – nie udaje czegoś, czym nie jest, nie stara się być chłodny ani perfekcyjnie wygładzony. Jego uroda leży w lekkiej niedoskonałości, w prześwitach przypominających muśnięcia słońcem. Jeśli więc zastanawiasz się, jak ożywić fryzurę bez ryzykownego skoku w stronę rudej czy cynamonowej czerwieni, maślany blond i jego siostrzane odcienie będą bezpiecznym, a jednocześnie bardzo modnym rozwiązaniem.

Kasztanowy brąz w nowej odsłonie – sekret elegancji i naturalnego wyglądu

Kasztanowy brąz od lat kojarzy się z klasyką i pewnością siebie, ale w tym sezonie zyskuje zupełnie nowy wymiar. W 2023 roku nie chodzi już o jednolity, głęboki kolor włosów, który często bywał ciężki i pozbawiony życia. Sekretem elegancji jest teraz gra światła i wielowymiarowość – kasztanowy brąz przełamany ciepłymi refleksami cynamonu lub delikatnymi, mlecznymi tonami, które przypominają modne milk tea hair. To właśnie te subtelne przejścia sprawiają, że fryzura wygląda naturalnie, jakby była rozjaśniona słońcem, a nie wyjęta wprost z fotela fryzjerskiego. Dla osób, które chcą uniknąć efektu płaskiej tafli, świetnym rozwiązaniem są pasemka w odcieniach złocistego blondu lub cynamonowej czerwieni – nadają one włosom ruch i głębię, jednocześnie pozostając w zgodzie z naturalną urodą.

woman, face, beauty, model, posing, young, long hair, youth, hair, look, skin, redhead
Zdjęcie: JerzyGórecki

Warto zwrócić uwagę, że kasztanowy brąz w nowej odsłonie doskonale współgra z różnymi karnacjami. Dla chłodniejszych typów urody idealnym uzupełnieniem będą subtelne, perłowe refleksy lub nawet delikatne nuty burgunda, które dodadzą włosom szlachetności. Z kolei osoby o cieplejszej karnacji mogą postawić na maślany blond w formie ombre lub efekt cherry coke – głęboki, wiśniowy odcień, który ożywia brąz i nadaje mu nowoczesnego charakteru. To nie tylko modny kolor włosów, ale przede wszystkim sposób na podkreślenie indywidualności bez rezygnacji z naturalności.

Trendy koloryzacji w 2023 roku odchodzą od skrajności na rzecz wyważonych, wielowymiarowych kompozycji. Zamiast ostrych kontrastów, jak w przypadku platynowego blondu czy onyksowej czerni, królują odcienie, które można nosić zarówno na co dzień, jak i na specjalne okazje. Kasztanowy brąz z nutą espresso czy cynamonu to propozycja dla tych, którzy szukają elegancji bez nadmiernego wysiłku. Co więcej, koloryzacja panelowa – czyli nakładanie wybranych odcieni na konkretne partie włosów – pozwala na jeszcze większą swobodę w kreowaniu efektu, który jest jednocześnie subtelny i wyrazisty. W tym sezonie nie chodzi o to, by krzyczeć kolorem, ale by mówić nim z klasą.

Cynamonowa czerwień i ginger bronde – dlaczego rudości podbijają serca stylistek

Cynamonowa czerwień i ginger bronde to dwa odcienie, które w tym sezonie wywołują prawdziwą sensację w salonach fryzjerskich. W przeciwieństwie do chłodnych, platynowych tonów czy stonowanego kasztanowego brązu, te rudości mają w sobie coś niezwykle żywiołowego. Stylistki coraz częściej sięgają po nie nie tylko ze względu na ich fotogeniczność, ale przede wszystkim dlatego, że doskonale balansują między odważnym akcentem a naturalnym wyglądem. Cynamonowa czerwień to głęboki, przyprawiony odcień, który przypomina korę drzewa cynamonowego – jest ciepły, ale nie krzykliwy, idealny dla osób o oliwkowej lub brzoskwiniowej karnacji. Z kolei ginger bronde, będący połączeniem imbirowego blondu i brązu, sprawdza się u tych, którzy chcą ożywić swoją urodę bez radykalnej zmiany koloru włosów.

Reklama

Co sprawia, że te kolory włosów 2023 tak skutecznie podbijają serca stylistek? Przede wszystkim ich uniwersalność w kontekście technik koloryzacji. W przeciwieństwie do modnego wcześniej milk tea hair czy maślanego blondu, rudości świetnie znoszą zarówno subtelne refleksy, jak i odważniejsze ombre. Ginger bronde często wykonuje się metodą panelową, gdzie poszczególne pasma zyskują różne natężenie ciepła, co daje efekt naturalnie rozjaśnionych słońcem włosów. Cynamonowa czerwień natomiast pięknie współgra z głębokimi tonami espresso czy onyksu, tworząc kontrast, który jest modny, ale nie przerysowany. To doskonała alternatywa dla tych, którzy mają dość nudnego blondu i szukają czegoś z pazurem, a jednocześnie boją się burgunda czy cherry coke.

W praktyce wybór między tymi odcieniami często sprowadza się do analizy własnej urody i stylu życia. Jeśli twoja skóra ma chłodne, różowe tony, ginger bronde będzie bezpieczniejszym wyborem niż intensywna cynamonowa czerwień, która może niepotrzebnie podkreślić zaczerwienienia. Osoby o ciepłej, złocistej karnacji mogą śmiało eksperymentować z obydwoma trendami, pamiętając jedynie o odpowiednim doborze głębi – zbyt jasny odcień rudej może sprawić, że twarz straci wyrazistość. Warto też pamiętać, że te modne kolory włosów wymagają nieco więcej uwagi przy pielęgnacji: cynamonowa czerwień, podobnie jak burgund, ma tendencję do szybszego blaknięcia, dlatego kluczowe jest stosowanie kosmetyków chroniących pigment. Jednak efekt końcowy – soczysty, pełen życia kolor włosów, który przyciąga spojrzenia – rekompensuje te dodatkowe starania, czyniąc z rudych odcieni jeden z najmodniejszych wyborów tego sezonu.

Milk tea hair – jak uzyskać modny efekt herbaty z mlekiem bez wychodzenia z domu

Milk tea hair to jeden z tych kolorów, który idealnie wpisuje się w modne kolory włosów 2023, łącząc w sobie ciepło brązu i delikatność blondu. Efekt przypomina napar z dodatkiem mleka – stąd nazwa – i polega na uzyskaniu stonowanego, lekko beżowego odcienia, który nie jest ani zbyt jasny, ani zbyt ciemny. Aby osiągnąć go w domu, warto zacząć od oceny swojej naturalnej bazy: jeśli masz jasny brąz lub ciemny blond, wystarczy delikatna tonizacja, by złagodzić żółte tony i wprowadzić mleczną poświatę. Osoby z ciemniejszymi włosami, na przykład kasztanowym brązem, mogą potrzebować rozjaśnienia o jeden-dwa poziomy, a następnie nałożenia farby o chłodnym, karmelowym podtonie. Kluczem jest unikanie zbyt zimnych pigmentów – milk tea hair ma być przytulne i naturalne, jakby włosy same złapały odblask od filiżanki herbaty.

W praktyce najlepiej sprawdza się mieszanka maślanego blondu i cynamonowego brązu, którą można osiągnąć techniką pasemek lub delikatnego ombre. Jeśli obawiasz się jednolitego koloru włosów, postaw na refleksy – jaśniejsze pasma wokół twarzy rozbiją monotonię i dodadzą głębi, co jest szczególnie korzystne przy jasnej karnacji. Dla ciemniejszej urody warto dodać odrobinę złocistego blondu na końcówki, by uzyskać efekt płynnego przejścia, który nie przytłacza rysów. Pamiętaj, że ten trend nie wymaga idealnej precyzji – lekkie niedopracowanie sprawia, że fryzura wygląda bardziej swobodnie i mniej fryzjersko, co jest w duchu najmodniejszych kolorów włosów tego sezonu. Utrzymanie koloru to osobna kwestia: sięgnij po szampon bez siarczanów i odżywkę z fioletowym pigmentem, by neutralizować ciepłe tony, ale tylko raz na kilka myć, bo przesadzona pielęgnacja może zbyt mocno ochłodzić odcień i zabić jego naturalny charakter.

Onyks i inky black – przewodnik po najgłębszych czerniach idealnych na wieczór

Czerń to w świecie koloryzacji prawdziwy kameleon – w zależności od bazy i wykończenia potrafi być bardziej wyrazista niż niejeden neon. Wśród modnych kolorów włosów 2023 rok upłynął pod znakiem dwóch szczególnie głębokich interpretacji: onyksu i inky black. Onyks to czerń szlachetna, nasycona, z subtelnym, chłodnym połyskiem, który naśladuje naturalny blask zdrowego włosa. Inky black idzie o krok dalej – to absolutna, matowa czerń, jak atrament rozlany na papierze, pozbawiona refleksów i ciepłych tonacji. Ta druga sprawdza się idealnie, gdy zależy ci na efekcie totalnej elegancji, która nie konkuruje z makijażem ani biżuterią, ale stanowi dla nich idealne tło.

Decydując się na tak radykalny kolor włosów, warto pomyśleć o tym, jak wpłynie on na twoją urodę. Podczas gdy blond i brąz bawią się światłem, najgłębsze czernie pochłaniają je całkowicie, co może optycznie dodać lat lub wyostrzyć rysy twarzy. Dlatego kluczowe jest dopasowanie odcienia do karnacji – osoby o chłodnej, porcelanowej cerze mogą śmiało sięgać po inky black, natomiast dla ciepłych typów urody bezpieczniejszym wyborem będzie onyks z lekką, granatową nutą. To właśnie ta subtelna różnica decyduje, czy kolor włosów będzie wyglądał naturalnie, czy też zbyt teatralnie. W kontekście trendów koloryzacji na 2023 rok, czerń często pojawia się również w zestawieniu z jaśniejszymi pasemkami – na przykład w technice panelowej, gdzie głęboki onyks przełamuje platynowy blond lub maślany blond, tworząc efektowny kontrast idealny na wieczorne wyjścia.

Praktyczna strona utrzymania takiego koloru włosów bywa wyzwaniem, ale nie jest niemożliwa. Każdy, kto decyduje się na czerń, musi liczyć się z tym, że każde odrosty będą widoczne szybciej niż przy kasztanowym brązie czy cynamonowej czerwieni. Z drugiej strony, ten kolor włosów ma tę przewagę nad espresso czy burgundem, że nie blaknie w stronę rudości – jeśli tylko używasz odpowiednich kosmetyków do włosów farbowanych, zachowa swoją głębię przez wiele tygodni. Wieczorowa stylizacja, czy to gładki kok, czy fale w stylu old Hollywood, na tle inky black nabiera niesamowitej wyrazistości, a sama czerń staje się dodatkiem, który przyciąga wzrok mocniej niż najdroższa sukienka.

Pieczarkowy blond dla odważnych – jak dopasować chłodny odcień do swojej karnacji

Pieczarkowy blond to kolor włosów, który w tym sezonie przełamuje schematy – nie jest ani typowo platynowy, ani mdły. Jego siła tkwi w surowej, chłodnej bazie, która na pierwszy rzut oka może wydawać się wymagająca, ale przy odpowiednim dopasowaniu potrafi zdziałać cuda. Kluczem jest tu karnacja: jeśli Twoja skóra ma naturalnie różowe lub niebieskawe tony, ten odcień blondu podbije ich świeżość i doda twarzy wyrazistości. Osoby o ciepłej, oliwkowej lub złocistej cerze powinny jednak podejść do niego ostrożnie – zbyt agresywny chłód może sprawić, że skóra stanie się ziemista. W takich przypadkach warto poprosić fryzjera o subtelne przełamanie bazy odrobiną perłowego blondu, który złagodzi kontrast.

W praktyce pieczarkowy blond najlepiej komponuje się z gładkimi, jednolitymi strukturami – pasemka w tym wydaniu mogłyby zaburzyć jego minimalistyczny charakter. Jeśli marzysz o efekcie, który przyciąga wzrok, ale nie krzyczy, postaw na koloryzację w technice panelowej, gdzie chłodny blond sąsiaduje z głębokim espresso lub onyksem. To odważne zestawienie, które w 2023 roku wyznacza nowy kierunek w modnych kolorach włosów – nie boi się mieszać ekstremalnych temperatur. Dla porównania, maśl

O autorce

Zosia Kwiatkowska

Kosmetolożka i beauty edytorka. Wyznaje zasadę "skin first" — najpierw zdrowa, nawilżona skóra, potem makijaż. Na Chwili Urody testuje pielęgnację koreańską, rozkłada składy na czynniki pierwsze i udowadnia, że glow to efekt rutyny, nie filtra.

Czytaj inne