Podkład, który nie robi efektu maski - jak dobrać kolor i krycie bez testowania dziesiątek kosmetyków
Do prostego makijażu nie potrzebujesz dziesiątek kosmetyków ani skomplikowanych technik. Wystarczą produkty dopasowane do typu cery i jej potrzeb, używane z umiarem, jak podaje Maybelline New York. To odpowiedź na pytanie, od czego zacząć makijaż dla początkujących: od jednego dobrze dobranego podkładu, nie od pełnej kosmetyczki.
Na początku wybierz podkład o lekkim albo średnim kryciu. Makijaż ma podkreślać naturalne piękno, a nie działać jak maska, więc do krycia podchodź tak samo: lepiej nałożyć mniej i dołożyć kolejną warstwę. Zbyt duża ilość podkładu daje na skórze nieestetyczny efekt maski, a gruba warstwa podkreśla pory i zmarszczki.
Zacznij od środka twarzy i przesuwaj produkt na zewnątrz, bo tam krycie jest najbardziej potrzebne, a im dalej, tym lżej. Kolor testuj na linii żuchwy przy świetle dziennym, żeby zniknął w przejściu między twarzą a szyją. Nie sprawdzaj odcienia na dłoni, bo ma inny kolor niż twarz.
Najczęstszy błąd początkujących to nie technika, a źle dobrany kolor podkładu, który na skórze wygląda szaro albo pomarańczowo. Zanim sięgniesz po korektor, puder, tusz do rzęs czy szminkę, ustal jedno: odcień i krycie podkładu do swoich potrzeb.
Do codziennego makijażu twarzy wystarczy kilka produktów, a resztę dokupujesz wraz z wprawą. Pielęgnacja skóry i baza idą pierwsze, potem podkład, korektor i puder, następnie brwi i oczy z cieniami lub eyelinerem, na końcu róż, bronzer, rozświetlacz i usta. Dzięki tej kolejności naturalny makijaż wygląda równo i trzyma się dłużej, nawet przy kilku kosmetykach do makijażu. Konturowanie możesz na start pominąć i wybrać sam róż.

Jeden korektor, trzy zadania - jak zakryć cienie, zaczerwienienia i wypryski bez zbierania się w załamaniach
Korektor robi trzy różne rzeczy i za każdym razem inaczej go nakładasz. Pod oczy idzie odcień jaśniejszy od podkładu, na wypryski ten w kolorze skóry. Jeden produkt w złym odcieniu potrafi więcej popsuć niż naprawić.
Zacznij od podkładu, dopiero potem sięgaj po korektor. Nakładaj go punktowo, nie przeciągaj po całej twarzy. Pod oczy wybierz odcień o pół do jednego tonu jaśniejszy niż skóra, bo zbyt jasny daje efekt odwrotny od zamierzonego.
Na zaczerwienienia i pojedyncze niedoskonałości bierz korektor dopasowany kolorystycznie do podkładu. Wtedy znika w skórze, zamiast rysować jaśniejszą plamę. To jedna z podstaw makijażu, którą łatwo opanować przy pierwszym podejściu.
Cienie pod oczami lubią zbierać się w załamaniach, gdy nałożysz za dużo produktu. Nałóż cienką warstwę, wklep palcem albo gąbką do makijażu i daj jej chwilę, zanim dołożysz kolejną. Puder utrwali korektor tylko tam, gdzie skóra naprawdę się błyszczy.
Kolejność ma znaczenie także dalej. Po korekcji niedoskonałości przechodzisz do brwi i oczu, a cienie do powiek nakładasz na utrwaloną bazę. Na końcu ląduje róż, bronzer i rozświetlacz, a dopiero potem usta.
Dobierz korektor do typu cery. Przy skórze tłustej wybierz lżejszą formułę, przy suchej taką, która nie podkreśli łusek. Makijaż twarzy nie musi być skomplikowany, wystarczy kilka produktów użytych we właściwej kolejności. Przy następnym makijażu nałóż korektor dopiero po podkładzie i sprawdź w dziennym świetle, czy odcień pod oczami nie odcina się od reszty.
Puder tylko tam, gdzie trzeba - jak utrwalić makijaż i zmatowić strefę T bez przesuszania policzków
Puder nakładaj tam, gdzie skóra naprawdę się błyszczy, czyli w strefie T: na czole, nosie i brodzie. Policzki zostaw lżejsze, bo puder na suchych partiach podkreśli łuszczenie i drobne zmarszczki. Sypki produkt wklep puszkiem albo przeciągnij pędzlem, a nie rozcieraj po całej twarzy.
Zacznij od przygotowania skóry do makijażu. Krem nawilżający musi się wchłonąć, zanim sięgniesz po podkład, bo inaczej podkład zacznie się rozwarstwiać. Dobra baza wydłuża trwałość makijażu o kilka godzin i wygładza skórę, więc nie pomijaj tego kroku, zwłaszcza jeśli masz cerę mieszaną albo tłustą.
Kolejność ma znaczenie. Podkład nakładaj od środka twarzy na zewnątrz, warstwami, bo gruba warstwa podkreśla pory. Korektor kładź punktowo po podkładzie, a potem przypieczętuj całość pudrem tylko w strefie T. Dopiero potem przejdź do brwi i cieni, a na koniec do różu, bronzera i ust.
Prosty makijaż nie wymaga dziesiątek kosmetyków. Wystarczy kilka dopasowanych do typu cery, a makijaż brwi i rzęs zrobisz jednym produktem. Pamiętaj, że najczęstszy błąd początkujących to nie technika, a źle dobrany kolor podkładu, więc testuj odcień na linii żuchwy przy dziennym świetle.
Tusz do rzęs dla niewprawnej ręki - jak wybrać szczoteczkę i formułę, żeby uniknąć grudek i sklejonych rzęs
Zacznij od tego, co widzisz w lustrze po nałożeniu tuszu: rzęsy posklejane w kilka grubych pasm albo drobne grudki na końcach. To zwykle nie wina twojej ręki, tylko szczoteczki i formuły. Tusz do rzęs kupujesz raz i testujesz na własnych rzęsach, więc przed zakupem warto wiedzieć, czego szukać.
Szczoteczka decyduje o rozdzieleniu. Silikonowa, z rzadkimi ząbkami, rozczesuje rzęsy i nie zbiera za dużo produktu. Klasyczna szczotka z gęstym włosiem daje większą objętość, ale przy niewprawnej ręce łatwiej o sklejenie. Jeśli dopiero zaczynasz makijaż oczu, wybierz mniejszą główkę, którą trudniej zahaczyć o powiekę.
Formuła też ma znaczenie. Tusz rzadki, lekko wilgotny, nakłada się cieńszą warstwą i szybciej schnie. Gęsty i kremowy lubi zbijać rzęsy w grudki, zwłaszcza gdy dołożysz drugą warstwę. Wyciągnij szczoteczkę z tubki i otrzyj ją o brzeg, zanim dotkniesz rzęs.
Nakładaj tusz od nasady, zygzakiem w górę, a potem przeciągnij po końcach. Nie czekaj, aż pierwsza warstwa wyschnie, jeśli chcesz dołożyć drugą, bo na suchym tuszu grudki tworzą się łatwiej. Dolne rzęsy pomiń albo dotknij ich samym końcem szczoteczki.
Cała reszta makijażu działa tak samo: kolejność i umiar. Podstawy makijażu to pielęgnacja, podkład, korektor i puder, dopiero potem brwi i oczy. Cienie nakładaj pędzelkiem, nie palcem, a kredka do brwi wystarczy jedna, w odcieniu zbliżonym do włosów.
Kosmetyki do makijażu dobieraj do typu cery, bo podkład na skórze tłustej i na suchej zachowuje się inaczej. Zamiast kremu BB, czyli lekkiego kremu koloryzującego z filtrem, możesz na start sięgnąć po podkład o średnim kryciu. Makijaż oka robisz na końcu, gdy reszta twarzy jest gotowa.
Cień w jednym odcieniu - jak zrobić makijaż oka bez blendowania kilku kolorów
Zacznij od bazy pod makijaż, bo bez niej cień zsuwa się w załamanie powieki po kilku godzinach. Nałóż ją cienko i odczekaj chwilę, żeby się ułożyła.
Potem nałóż jeden cień na całą powiekę, w kolorze zbliżonym do skóry albo o pół tonu ciemniejszym. Rozprowadź go palcem od nasady rzęs w górę, aż do załamania.
Drugi cień, ciemniejszy, kładziesz tylko przy linii rzęs i lekko przeciągasz na zewnątrz. To ten ruch daje efekt, choć nie blendujesz kilku kolorów.
Trzeci, najjaśniejszy, idzie w wewnętrzny kącik i pod brew. Tyle wystarczy, żeby makijaż oka wyglądał na zrobiony z rozmysłem.
Masz więc trzy cienie, ale naprawdę liczy się jeden odcień bazowy, który decyduje o całości. Reszta tylko go dopełnia.
Zanim sięgniesz po cienie, przygotuj skórę. Krem nawilżający musi się wchłonąć, inaczej podkład zacznie się rozwarstwiać na policzkach i przy nosie.
Podkład nakładaj od środka twarzy na zewnątrz, bo tam krycie jest najbardziej potrzebne. Buduj je warstwami, bo gruba warstwa podkreśla pory.
Kolor podkładu sprawdzaj na linii żuchwy przy świetle dziennym. Na dłoni odcień wygląda inaczej niż na twarzy i łatwo się pomylić.
Korektor kładź punktowo po podkładzie. Pod oczy wybierz odcień o ton jaśniejszy, na wypryski w kolorze skóry.
Puder tylko w strefie T, tam, gdzie skóra błyszczy się najszybciej. Reszta twarzy może zostać bez pudru, będzie wyglądać świeżo.
Brwi wystarczy przeczesać żelem, żeby włoski trzymały kierunek. Nie musisz ich dorysowywać, jeśli są gęste.
Tusz do rzęs nałóż jedną warstwą od nasady, zygzakiem w górę. Drugą warstwę nałóż tylko na zewnętrzne rzęsy, jeśli chcesz mocniejszy efekt.
Na koniec usta: szminka albo błyszczyk w odcieniu, który lubisz. Cały prosty makijaż zamknie się w kilku krokach, a kolejność ma znaczenie.
Trzymaj ją zawsze tak samo: pielęgnacja, baza, podkład, korektor, puder, oczy, usta. Makijaż krok po kroku wygląda wtedy równo i trzyma się dłużej, nawet gdy używasz tylko kilku produktów.
Zacznij od jednego cienia i zobacz, jak leży na twojej powiece. Przy następnym makijażu dołóż drugi, ciemniejszy, przy rzęsach, i sprawdź różnicę w lustrze przy oknie.
Kolejność, która ratuje cały makijaż - jak nakładać te produkty, żeby trzymały się dłużej i wyglądały równo
Kolejność ma większe znaczenie niż liczba produktów. Makijaż nakładany warstwami w stałej kolejności wygląda równo i trzyma się dłużej, nawet gdy sięgasz tylko po kilka kosmetyków. Dlatego makijaż dla początkujących warto oprzeć na jednym schemacie i powtarzać go do wprawy.
Zacznij od pielęgnacji. Krem nawilżający musi się wchłonąć, zanim nałożysz podkład, inaczej ten będzie się rozwarstwiał. Dobrze dobrana baza wydłuża trwałość makijażu o kilka godzin, wygładza skórę i wypełnia drobne zmarszczki, więc nie pomijaj tego kroku.
Dalej trzymaj się tej kolejności:
- Pielęgnacja i baza pod makijaż.
- Podkład, korektor i puder.
- Brwi i oczy, w tym cienie do powiek.
- Róż, rozświetlacz i usta.
- Utrwalenie całości.
Podkład nakładaj od środka twarzy na zewnątrz, bo tam krycie jest najbardziej potrzebne. Buduj je warstwami, bo gruba warstwa podkreśla pory i zmarszczki. Najczęstszy błąd początkujących to nie technika, a źle dobrany kolor, który na skórze wygląda szaro albo pomarańczowo. Testuj odcień na linii żuchwy przy świetle dziennym, nie na dłoni, bo dłoń ma inny kolor niż twarz.
Korektor nakładaj punktowo po podkładzie. Pod oczy wybierz odcień o ton jaśniejszy, na wypryski w kolorze skóry. Puder kładź tam, gdzie cera najszybciej się błyszczy, czyli w strefie T. Taki makijaż dzienny zrobisz krok po kroku nawet w kilka minut, jeśli wcześniej ustawisz produkty w kolejności nakładania.
Pytania czytelników
Ile kosmetyków potrzeba na start makijażu?
Na start wystarczy kilka produktów, a resztę dokupujesz, gdy nabierzesz wprawy. Do codziennego makijażu wystarczy od 6 do 10 kosmetyków, nie cała szuflada. W zestawie na start przyda się SPF, lekki podkład lub krem BB, korektor, puder, róż, tusz do rzęs, produkt do brwi, kosmetyk do ust i podstawowe narzędzia.
Czy początkujący musi kupić bazę pod makijaż?
Nie musi, ale dobrze dobrana baza może wygładzić skórę i przedłużyć trwałość makijażu. To krok, który początkujący często pomijają. Jeśli chcesz zacząć od minimum, odłóż bazę na później i wróć do niej, gdy makijaż zacznie się szybko ścierać.
Jak sprawdzić, czy podkład pasuje do mojej skóry?
Testuj kolor podkładu na linii żuchwy przy świetle dziennym, nie na grzbiecie dłoni. Kolor ma zniknąć w przejściu między twarzą a szyją. Na początku wybierz podkład o lekkim lub średnim kryciu, który łatwo stopniować.
Ile odczekać po kremie nawilżającym przed makijażem?
Poczekaj około 5 minut, żeby krem się wchłonął. Jeśli skóra po tym czasie nadal jest lepka, odczekaj jeszcze chwilę i dopiero wtedy nakładaj podkład.